Święta, święta i po świętach… Co dalej?

Święta, święta i po świętach… Wciąż trwa pierwszy Civil March For Aleppo – 26.12. z Berlina. Przed nami Sylwek i Nowy Rok. Już planujemy kolejne imprezy. Kolejne postanowienia na nowy rok i podsumowanie starego. Już myślimy, jaki to ten rok się okaże…
Wracamy do normalnego (?) życia. Bomby złych wiadomości nie zrobiły sobie wakacji. Ani na chwilę. I znów sypią się bomby reklam suplementów na odchudzanie, na zgagę, na kaca, na zatoki, na trawienie, na gazy, na papierosy, na politykę, na bomby, na terrorystów, na złamane serce, na nietrafione prezenty, na śmierć, na życie. Na zmianę z trwającymi od początku sezonu reklamami chorowania, kaszlu, kataru, bólów wszelakich, leków na każdą z tych przypadłości, które powinny cię dotknąć tej zimy. Terror tych reklam, tych leków, suplementów, tego odchudzania – gorsze od ISIS.
„Jeszcze tego nie masz? Jeszcze tego nie widziałeś, nie słyszałeś, nie kupiłeś? Jeszcze nie chorowałeś tej zimy? Jesteś jakiś nienormalny! Wszyscy to robią w tym sezonie! Wszyscy to mają! Do tyłu! Zacofany! Masz zaległości! Weź tabletkę! Weź suplement! Weź ajfona! Weź srajfona! Weź leki! Lecz się! Na życie! Na katar! Imamy! Omamy! Na Irak i Syrię! Weź coś na zgagę, bo na pewno ją masz! I kaca! A jeśli nie masz, to co robiłeś w święta? Wszyscy coś mają! Napij się, wszyscy piją! Nie ma imprezy bez popijawy! Chlej dużo! I zimne! Cukier, gluten, tucz! Tucz i pucz! Nie ma, że nie możesz! Wszyscy mogą! I muszą! Święta! Zjedz wszystko, co masz na talerzu! Koniecznie te czekoladki, weź! I te chipsy z reklamy! Nie ma impry bez drinka i chipsów! Bez tortu do sufitu! Wszamaj te 3 torty, przegryź pierożkiem, popij kompocikiem, 3 zupy są, a przecież mamy jeszcze te wspaniałe czekoladki! Obrazimy się, jeśli nie zjesz naszego piernika! A te czekoladki jadła sama… ta słynna, nowiesz…yyy…pani…yyy…Rykiel? Dykiel? Nykiel? Iprzekąś śledzika, po nim się nie upijesz… Potem będzie miał kto leczyć się u nas na kaca! Na zgagę! Na wagę! Chlej i się lecz!”
Bomby promocji – właściwie prezenty najlepiej byłoby kupować właśnie teraz – i nagle tego natchnienia jakoś teraz przybywa, i dużo taniej by wyszło… Tylko te kolejki! Właśnie teraz wielu ludzi ma wolne – kolejki w sklepach jak za PRL-u. Można zagrać na żywo w „Pan tu nie stał” 🙂

Przydałoby się przedłużyć te Święta… Tak samo pomyślał pewien Brytyjczyk. Patrzcie, jaki sprytny i prosty znalazł sposób!

A co jest prawdziwą istotą świąt? Po co w ogóle to wszystko?

Wciąż wierzymy…

❄️🎄🎅🎁💝🎀⭐️⛄️💫🌟🎼🎵🎶♩♪♫♬:*<><(:☯☮

Reklamy